„Dobra! — burknął Negoro. — Ja również mam pewne porachunki z tym młodym marynarzem...
Wyrównasz je z największą dla siebie korzyścią. Posłuchaj teraz, co się działo ze mną. W pierwszych dniach naszego marszu udało mi się przekonać młodzieńca, że znajdujemy się w pustyni Atacama, którą kiedyś zwiedziłem. Ale malec dopominał się bez przerwy o drzewa kauczukowe i kolibry, mama szukała chinowców, a kuzyn uparł się, że musi złowić cocuyos... Doprawdy, moja pomysłowość wyczerpała się, a gdy z wielkim trudem udało mi się w nich wmówić, że żyrafy są strusiami to nie lada odkrycie, Negoro! nie wiedziałem już, jak mam ich dalej bujać. Zresztą zauważyłem, że mój młody przyjaciel przestał wierzyć temu, co mówię. Pewnego dnia wpadliśmy na ślady słoni. Później przecięły nam drogę hipopotamy. A wiesz przecież, Negoro, że równie łatwo znaleźć słonia i hipopotama w Ameryce, jak uczciwego człowieka w więzieniach w Bengueli. Na dobitkę stary Murzyn znalazł pod jakimś drzewem dyby i łańcuchy rzucone tam przez uciekających niewolników. W tej samej chwili, jak na złość, zaryczał lew i już w żaden sposób nie mogłem twierdzić, że jest to miauczenie domowego kotka. Miałem zaledwie tyle czasu, aby wskoczyć na konia i uciec co sił w nogach.“(14)
phone card |kosiarki, kosiarka spalinowa, kosa |najlepszy kredyt mieszkaniowy